Jak znalazłem link mający font:#fff i background: #fff czyli o przydatności NKS.

Nowa Koncepcja SEO. Przez ostatnie dwa tygodnie to chyba najczęściej dyskutowany w branży temat. Jedni chwalą koncepcję projektu ale krytykują treści. Innym pasuje wszystko – i koncepcja i treści a jeszcze inni w ogóle totalnie projekt „jadą”. Wiadomo jednak – opiniami jest jak z dupą – każdy ma swoją.

Zanim przejdziesz dalej, weź pod uwagę, że to moje prywatne odczucia i opinia. To tak na wszelki wypadek gdyby komuś chciało się wyciągać słowa/zdania z kontekstu i konfrontować z czymkolwiek :-)

Gdy publikowaliśmy NKS miałem lekkie obawy czy nie jedziemy zbyt ostro. Wiecie – ja czy Ty zarabiamy jakąś kasę z usług SEO(-podobnych) i dlaczego ktoś miałby mi mówić/pisać, że robię to źle albo, że mogę robić to lepiej? Robię to tak jak chce i mam z tego tyle kasy ile mnie rajcuje.

Z jednej strony Nowa Koncepcja SEO to pozytywne opinie z drugiej krytyka. Człowiek serio zaczyna zastanawiać się czy to ma sens i czy dobrze zrobił. Miałem takie (delikatne) obiekcje. Wiadomo – człowiek rozważa wszystkie za i przeciw. I może faktycznie wszyscy są już na takim poziomie zaawansowania w kwestii SEO, że dalsza edukacja nie ma mniejszego sensu? Takie miałem sobie wątpliwości. Do wczoraj.

Różne rzeczy w życiu widziałem. Różnych bzdur słuchałem. Ale wczoraj zwątpiłem. Oto przed Państwem strona internetowa kancelarii prawniczej. Adresu nie podaję, bo po co :-) Wiadomo – nic tam nie ma bo być nie może. Trochę „o nas”, parę wypisanych usług i takie tam. Szybki rzut oka na kod strony i co ja pacze… co ja widzę… o k…a!

screenshot-prawnik

Myślę sobie… dobra, pewnie strona ma z 40 lat i pisał ją sam Vinton Gray Cerf. Nie. Nie pisał. Strona powstała jakieś 12 miesięcy temu. „””””Pozycjonował”””” ją jakiś ktoś z tego co się dowiedziałem kto zajmuje się pozycjonowaniem na co dzień i nawet faktury wystawia!!! I co ważne – ja nie płaczę z powodu jednego takiego tekstu. Na każdej z kilkunastu podstron było od 1 do 10 takich słów kluczowych ukrytych na białym tle z pomocą białego fontu.

Dodatkowo pozycjoneros wymyślił sobie, że świetnym pomysłem jest kierowanie słowa kluczowego „odszkodowanie Gdańsk” na podstronę opisującą adwokata. Wiecie… „nazywam się XY, jestem po studiach 40 lat i ODSZKODOWANIA GDAŃSK”. WTF?!. Ale nie mówię – sam tak robiłem tylko, że z 6 lat temu jak wiedziałem, że dziennie musi być dodanych 30 linków z katalogów bo inaczej będzie krucho i nie dostanę mojego 1000zł za wykonaną pracę :D #nostalgia

I teraz powiedzcie mi jak to jest? Każdy na kogo trafiam mówi, że korzysta z działań opisanych w ramach Nowej Koncepcji SEO od kilku lat. Że projekt to by był fajny ale tak z 10 lat temu. Może po prostu znam samych wymiataczy, co w sumie by mi schlebiało bo z kim się zadajesz takim się stajesz ;-) Przypadek jak ten przedstawiony powyżej to nie jest – niestety – odosobniony przypadek. Przynajmniej z moich obserwacji tak wynika.

I gdzie w tym wszystkim ten cały NKS? Otóż w ramach projektu chcielibyśmy wszystkie jak najwięcej osób które nie do końca „czują” SEO a traktują się jak eksperci lub wybitni znawcy tematu aby poprawiły jakość swoich usług. Wystarczy, że nie będą sprzedawać usług opartych na bezsensie i bzdurach typu „gwarancja i bezpieczeństwo” lub „pewny, stabilny efekt w miesiąc”. Chodzi o to, żeby klient wiedział za co płaci (w granicach rozsądku :) know-how zostaje u nas) a my, abyśmy potrafili spojrzeć klientowi w twarz tak po tygodniu, miesiącu czy roku współpracy. Żeby jedyne problemy jakie będziemy mieli z klientem to takie czy faktura ma być wystawiona każdego ostatniego dnia miesiąca, czy już na początku :-)

Na własnej skórze mogę powiedzieć, że pozyskanie klientów z większym budżetem (od 800zł-1000zł) to tak na prawdę kwestia nastawienia oraz zdrowej wiary w swoje umiejętności. No i trochę też dobra gadana ;-)

Tak na marginesie:

Jeszcze zanim projekt w ogóle był jakkolwiek rozważany, napisałem taki wpis: SEMowe Eldorado. Przeczytajcie go proszę – chociaż początek. To idealnie przedstawia background NKS i moje podejście do tego projektu.

Nie musicie Nowej Koncepcji SEO lubić. Zobaczycie jednak, że będziemy dążyć do tego aby klienci chętniej wydawali u Was większe budżety, oraz abyście Wy – moi drodzy – wiedzieli jak tą kasę możecie fajnie wydać i jednocześnie zarobić i być zadowolonym z tego co robicie :-)

10 odpowiedzi do “Jak znalazłem link mający font:#fff i background: #fff czyli o przydatności NKS.”

  1. Tomku,
    bardzo dobrze, że w branży powstała taka inicjatywa. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że klienci są coraz bardziej świadomi i sami chcą dowiadywać się więcej w kontekście SEO. Trzymam kciuki za cały projekt (właśnie w tym względzie), jednak w mojej ocenie, nie ma się co łudzić, że osoby które „traktują się jak eksperci lub wybitni znawcy tematu” pod wpływem „objawionej prawdy” NKS zmienią podejście. Myślę, że nie wynika ono z niewiedzy tylko z wyrachowania i prostej kalkulacji (ma być tanio).

  2. Codziennie mamy nowe osoby dopiero co wchodzące – początkujące. Róbcie swoje, a na „starych wyjadaczy” nie ma co patrzeć, bo posiadają swoje „nawyki” :P Zmienią je dopiero jak będą wymuszone, a wzrost jakości prezentowanej przez konkurencję i świadomość klienta są jednymi z tych czynników.

  3. W SEO próg wejścia jest praktycznie żaden, dlatego domowych SEO majstrów nie brakuje i nie będzie brakować. Klient musi mieć podstawową wiedzę co kupuje, by wiedzieć, że SEO majster nie zrobi mu frazy kredyty w miesiąc na 1 w abonamencie za 399zł netto/miesiąc.

  4. Widzisz, polskie SEO to trochę gówno jest. Taka jest prawda. Jak walczyć z takimi kwiatkami? Trzeba nazywać rzeczy po imieniu, pokazywać które firmy i co robią. Inaczej dajesz na to przyzwolenie. To trochę tak jak byś widział, że biją kogoś, ale udajesz, że nie widzisz.
    Wydaje mi się, że dopiero po takim linczu by coś się ruszyło. A tak, możesz sobie tworzyć NKS, white-seo project i inne skróty a i tak wszystko będzie po staremu – nieświadomi klienci będą dymani mocno w dupę.

  5. Wystarczy, że nie będą sprzedawać usług opartych na bezsensie i bzdurach typu “gwarancja i bezpieczeństwo” lub “pewny, stabilny efekt w miesiąc”.

    Serio myślisz że takie podejście z niewiedzy SEOwca wynika? Raczej z wiedzy o niewiedzy klienta. I jak to dobrze ujął kolega wyżej nieświadomi klienci będą dymani mocno w dupę.

  6. Jeśli chodzi o edukowanie klientów czy transparentność działań to nie mamy co porównywać się z Zachodem (US, UK). Jesteśmy zwyczajnie w innej lidze i wynika to pewnie ze zwykłego cwaniactwa – ot, taka nasza polska mentalność ;-) Inna sprawa, że część klientów jest w stanie (chce?) zaakceptować ryzyko byle szybko widzieć wyniki.

    Dalej o SEO. Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie próbował w ten lub podobny sposób pozyskiwać pierwszych linków ;-) Ile jest stron seowanych przez specjalistów SEO/SEM w stopkach z linkami dofollow exact-match do ich stron firmowych? Albo ilu jest członków IAB, którzy wraz z ofertami handlowymi wysyłają kodeks etyczny SEO, a linkują z sygnaturek forów? :V

    Inicjatywy NKS nie oceniam, przyglądam się. Ilość partnerów i patronatów medialnych pozwala mieć nadzieję, że cała akcja zyska rozgłos, zasięg i być może zwiększy świadomość klientów.

    Podsumowując. Rynek dojrzeje i zmieniają się algorytmy, to i zmieniają się działania. No i chyba o to chodzi ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *